numizmatyka, monety euro, sklep

Monety próbne euro

    

  Monety próbne przez wielu kolekcjonerów traktowane są nie jako monety lecz jako medale bądź żetony. Nie są one prawnym środkiem płatniczym w żadnym kraju. Są to emisje prywatne, zazwyczaj łudząco przypominające wielu obywatelom UE oficjalne monety euro. Mimo niewielkiej liczby ich zbieraczy do końca 2007r. na rynku polskim można było odczuć znaczne zainteresowanie nimi co wiązało się z pokaźnymi wartościami. Skąd jednak pomysł na nie...?

     Najwięcej monet euro próbnych odnotowano z napisami państw członkowskich UE, które w 2002r. nie przyjęły waluty euro jako oficjalnego środka płatniczego. „Genialne” umysły wpadły na pomysł, że mimo wszystko ich kraje mogą mieć monety euro, oczywiście nieoficjalne. Zaczęło się od państw takich jak Szwecja, Dania czy Anglia, których rządy nie zaakceptowały dołączenia do Unii Walutowej. Zwolennicy przyjęcia euro w w/w krajach, nie mogąc pogodzić się z decyzją referendum, wyemitowali własne pomysły monet w prywatnych mennicach z podpisami krajów. Zestawy euro najczęściej emitowane były w okazjonalnych folderach bądź eleganckich etui. Jednak kto był ich emitentem....?

      Takie monety mógł w zasadzie bić każdy tj. z pomysłem, wkładem własnym, mądrą dystrybucją. Banki Centralne UE stanowczo odcinały się od emisji prób. Nieznany był ich producent ale nie było to istotne dla zbieraczy. Ku zdumieniu wiele z zestawów posiadało nawet numerowane „certyfikaty”. Pytanie jednak pozostaje: co i ile warty może być taki świstek papieru? Przez kogo został on wystawiony i jaką ma ważność...? Oczywiście wartość zerowa, ale wielu kolekcjonerów nie kupuje kota w worku. Certyfikat świadczy o autentyczności ale jaką autentyczność może mieć moneta nie posiadająca akceptacji Banku Centralnego – czyli jedynego emitenta pieniądza w każdym kraju... Mimo wszystko zestawy ze „świstkiem” cieszyły się większym popytem. Wielu kolekcjonerów jest w stanie zapłacić za nie znacznie wyższą kwotę aniżeli za zestawy bez rzekomego „certyfikatu autentyczności”.

     W następnych latach pojawiały się kolejne zestawy próbnych monet euro – krajów, które przystąpiły do Unii Europejskiej w 2004r. Oczywistym było, że żadne nowe państwo członkowskie nie dołączy natychmiast do Unii Walutowej. Musi pierw spełnić kilka kryteriów na co potrzeba było minimum kilku lat. Tak więc mamy wiele prób takich państw jak: Polska, Estonia, Malta, Cypr czy Słowenia. Co ciekawe na rynku nawet pojawiały się zestawy krajów nie mające za wiele wspólnego z UE jak zestawy szwajcarskie czy norweskie. Następnie rynek dosłownie zaatakowały zestawy z niewielkich państewek, archipelagów bądź wysp z terenów bardzo odległych od Europy a co za tym idzie nie mających kompletnie nic wspólnego z walutą euro. Pojawiały się zestawy próbne Surinamu, Mauritius, pojedyncze Wyspy Kanaryjskie czy nawet Grenlandii. 

     Kolejnym pomysłem w emisji monet próbnych euro była produkcja monet z wizerunkami Papieża. Mimo, że w Watykanie obowiązywała waluta euro a nawet emitowali własne awersy, wciąż pojawiały się to nowe zestawy. Wizerunek Papieża Jana Pawła II sprzedawał się jak świeże bułeczki – postać znana, doceniana, przez wielu obywateli kochana i szanowana. Największy zbyt był oczywiście na rynku polskim – skoro Polak jest na monetach euro czemu by nie dołączyć takiego zestawu do swej kolekcji. W okresie bezkrólewia pojawiały się próby Sede Vacante, potem kolejne z Papieżem Benedyktem XVI jednak te ostatnie nie cieszyły się już zbyt dużym zainteresowaniem.

     Można by rzec, że szał z emisją monet próbnych zaczął po 2004r. powoli spadać. Rzadko można znaleźć monety próbne z napisami, że produkcja miała miejsce w 2007r. czy później. Bo kto tak naprawdę uwierzy w to, że emisja nastąpiła w roku, który widnieje na tej „monecie”. Jaki popyt taka podaż.

     Monety próbne mają nominał, wizerunek, podpis kraju, jak również wymiarami i wagą są takie same bądź zbliżone do oficjalnych monet, jednak po dokładniejszej analizie można zauważyć różnice. Kolekcjoner na pierwszy rzut oka dostrzeże różnice jednak pozostałe osoby nie rzadko dają się oszukać. Albowiem czy przeciętny obywatel Unii Europejskiej przygląda się co nosi w portfelu albo czym płacić Odpowiedź jest jednoznaczna: Nie.

     Monety próbne cały czas budziły wiele kontrowersji. Banki Centralne odcinały się od ich emisji, producent pozostawał w sferze tajemniczości. Temat poruszany był również w Brukseli aż w końcu doczekały się one swego „końca” na przełomie 2008 i 2009r. Efektem była decyzja z dnia 18 grudnia 2008r., kiedy to Rada Unii Europejskiej na wniosek Komisji, Europejskiego Banku Centralnego oraz Parlamentu Europejskiego zakazała sprzedaży monet próbnych łudząco podobnych do monet obiegowych, czyli większości monet próbnych. W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej z dn. 22.01.2009, Rozporządzenie Rady (WE) Nr 46/2009 z dn. 18 grudnia 2008r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 2182/2004 dotyczące medali i żetonów podobnych do monet euro odnajdziemy zapis:

„1. Z zastrzeżeniem art. 3 i 4, produkcja i sprzedaż medali i żetonów oraz ich przywóz i dystrybucja do celów sprzedaży lub do innych celów handlowych są zabronione w następujących okolicznościach:

a) gdy na ich powierzchni widnieje określenie »euro«, »eurocent« lub symbol euro;

b) gdy ich rozmiar mieści się w przedziale referencyjnym;

lub

c) gdy wzór widniejący na powierzchni medali i żetonów jest podobny do:

i. wzoru lub elementów wzoru widniejącego na powierzchni monet euro, takich jak określenia »euro« i »eurocent«, dwanaście gwiazd Unii Europejskiej, kontury geograficzne oraz cyfry występujące na monetach euro;

ii. symboli suwerenności narodowej państwa członkowskiego w formie, w jakiej występują na monetach euro, takich jak podobizna głowy państwa, herb, znak mennicy, znak mincerski, nazwa państwa członkowskiego;

iii. kształtu krawędzi lub wzoru na krawędzi monet euro;

iv. symbolu euro.” 


     Rozporządzenie Rady  z dn. 18 grudnia 2008r. zostało opublikowane 22 stycznia 2009r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. W życie weszło dwudziestego dnia po jego publikacji. Nie wiadomo jednak, jakie kary grożą za złamanie przepisu, jednak dostrzec można znacznie mniejszą sprzedaż monet próbnych euro. Mało tego obecnie można kupić je po wielokrotnie  niższej cenie aniżeli przed kilku laty. Zainteresowanie nimi opadło, jednak znaczny spadek popytu odnotowano już przed wprowadzeniem w/w regulacji. Czyżby doceniono po latach, że te żetony nie mają żadnej wartości...?


Opracował: Łukasz Szczepański

powrót [ Ostatnia modyfikacja 2011-04-03 ]

Wyświetleń: 17778